Strona główna arrow ARCHIWUM arrow DLA MNIE PRZYKAZANIA BOŻE SĄ...4
Image
Strona główna
-------------
Historia parafii
Adres parafii
Kancelaria parafialna
Wspólnoty parafialne
-------------
Porządek Mszy św.
Ogłoszenia parafialne
Intencje mszalne
Napisz do nas
--------------------------
CHRZEST
MAŁŻEŃSTWO
POGRZEB
-------------
Czytelnia
-------------
-------------
Rada Duszpasterska
ARCHIWUM
PLAN KOLĘDY 2017/18
DLA NARZECZONAYCH - 2017


 


CZYTAJ BIBLIĘ
 
WIRTUALNY SPACER



WIRTUALNY SPACER
 
DLA MNIE PRZYKAZANIA BOŻE SĄ...4 Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
DLA MNIE PRZYKAZANIA BOŻE SĄ…

[ 4 ] CZCIJ OJCA SWEGO I MATKĘ SWOJĄ

Mamy grudzień, nadchodzi czas świąt Bożego Narodzenia – moim zdaniem to czas najbardziej rodzinnych świąt ze wszystkich. Zawsze mam takie wrażenie że w czasie trwania tych świąt cała rodzinna jest ze sobą niesamowicie blisko. Rodzice, dzieci, dziadkowie wszyscy mówią sobie o tym jak są dla siebie ważni, relacje między nimi się niesamowicie dobre… No właśnie relacje między rodzicami  a dziećmi bywają naprawdę różne – mogą być naprawdę świetne ale mogą być niesamowicie beznadziejne!  Co oznacza czcić rodziców – czy wyrażanie swojego zdania które jest  przeciwne do zdania rodziców  to już bez-czelność w stosunku do nich ? Czy można sprzeciwić się rodzicom kiedykolwiek? Czy ich zdanie jest zawsze najważniejsze?

Święty Stanisław Kostka  polski jezuita zmarły z 1568r. w wieku 18 lat czy  święty Dominik Savio zmarły w 1857r. w wieku 15 lat to święci którzy są mi bardzo bliscy – może dla tego że  w momencie śmieci byli mniej więcej w moim wieku  (w szczególności św. Stanisław). Jednak zawsze czułam lekki dystans do nich. Ich hagiografowie robili z nich „starych malutkich”, jestem w stanie nawet użyć stwierdzenia zrzędliwych małych dewotów. Większość żywotów świętego Dominika Savio przedstawia go jako chłopca, u którego dziś rozpoznano by pewnie religiopochodną nerwicę, święty Stanisław Kostka prezentuje się niemal tak samo, a mimo to ogłoszony został patronem polskich dzieci i młodzieży – a skoro już nim został na pewno musiało w nim być coś  niesamowitego.
 Urodził się w szlacheckiej rodzinie. W wieku 14 lat razem ze starszym bratem Pawłem został wysłany do szkół jezuickich w Wiedniu. Stanisław połączył naukę z życiem religijnym, mimo naciskom brata i kolegów (którzy naśmiewali się z jego pobożności) nie zrezygnował z religijnego życia. Podobno z tego powodu dochodziło  nawet do rękoczynów.  W grudniu 1565 roku ciężko zachorował. Ma wówczas wizję, w której św. Barbara z dwoma aniołami przyniosła mu Komunię Świętą. Ma też drugą wizję, w której Matka Boża z Dzieciątkiem Jezus pochyla się nad nim   i składa mu w ramiona Dzieciątko. Rano wstał zupełnie zdrowy. Postanowił wstąpić do zakonu jezuitów lecz jako osoba nieletnia potrzebował  zgody rodziców której nie uzyskał. Stanisław postanowił  uciec z pod władzy rodziców do Bawarii a następnie  w  1567r.dotarł do Rzymu  gdzie  Franciszek Borgiasz przyjął  Go do nowicjatu. Mając 18 lat przyjmuje śluby zakonne. Rodzina nadal śle do niego listy prosząc, grożąc i wyklinając. 10 sierpnia 1568 roku nagle zachorował na malarię  i zmarł 15 sierpnia 1568 r. w Rzymie. Jego kult zrodził natychmiastowo.
Jednak co historia św. Stanisława ma wspólnego z czwartym przykazaniem?
Czcij ojca swego i matkę swoją czyli szanuj ich zawsze, bądź posłuszny i wdzięczny. Konflikt w szczególności w czasie okresu dojrzewania dziecko są czymś zupełnie naturalnym oczywiście jeśli nie ma jakiegoś  skrajnego charakteru. Zdanie rodziców jest bardzo ważne i bardzo często ma na celu dobro dziecka (choć dzieci na pewno uważa zupełnie inaczej). Jednak rodzice powinni pamiętać że nic za wszelką cenę, nie wolno narzucać dziecku swojego własnego planu  na ich życie.  Wszyscy mamy prawo do własnych wyborów. Sam Ojciec Niebieski dał nam wolną wolę dlaczego nie robią tego ziemscy rodzice?

Niezgadzanie się z wolą rodziców najczęściej jest przyczyną konfliktów które trwają bardzo długie lata. Trzeba jednak pamiętać że może zdarzyć się tak nie będzie okazji się pogodzić!
Jednak Jezus powiedział również "Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien" (Mt 10,37).

Bóg nie może być na końcu kolejki naszych wartości. Bóg zawsze jest pierwszy i tylko On jest Panem naszego życia. Dlatego nie powinniśmy Go kochać jedynie miłością sentymentalną. Bóg pragnie, byśmy Go kochali miłością totalną, całkowitą nawet jeśli wiąże się to z odwróceniem od rodziny.                                                                                  
M. W.                 
 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2017 swpawel.rudasl.wiara.pl :: Joomla! i J!+AL jest Wolnym Oprogramowaniem wydanym na licencji GNU/GPL.