Strona główna arrow ARCHIWUM arrow WIECZÓR WIARY (1)
Image
Strona główna
-------------
Historia parafii
Adres parafii
Kancelaria parafialna
Wspólnoty parafialne
-------------
Porządek Mszy św.
Ogłoszenia parafialne
Intencje mszalne
Napisz do nas
--------------------------
CHRZEST
MAŁŻEŃSTWO
POGRZEB
-------------
Czytelnia
-------------
-------------
Rada Duszpasterska
ARCHIWUM
PLAN KOLĘDY 2017/18
DLA NARZECZONAYCH - 2017


 


CZYTAJ BIBLIĘ
 
WIRTUALNY SPACER



WIRTUALNY SPACER
 
WIECZÓR WIARY (1) Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
WIARYGODNOŚĆ JEZUSA JAKO SYNA BOŻEGO
CZY JEZUS BYŁ OSZUSTEM, SZALEŃCEM CZY MESJASZEM? (fragmenty)


Sprawa  zmartwychwstania
Dlaczego nie mogę  odrzucić chrześcijaństwa? Dlaczego nie mogę odrzucić Chrystusa? Z prostego powodu. Mówiąc negatywnie: nie jestem w stanie udowodnić, że Chrystus nie zmartwychwstał! Św. Paweł powie: „Gdyby nie było zmartwychwstania, próżna jest nasza wiara”. W tym kontekście, trzeba powiedzieć, że zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest albo jedną z najbardziej niegodziwych, występnych i wy¬rachowanych mistyfikacji, w którą uwierzyli ludzie, albo najważniejszym faktem w historii z którym – powiedzmy – dla uczciwości każdy myślący człowiek powinien się zmierzyć.
Czy istnieje wystarczający materiał dowodowy uzasadniający wiarę w zmartwychwstanie?
Oto ważne fakty związane ze zmartwychwstaniem: Jezus z Nazaretu, żydowski prorok twierdzący, że jest Chrystusem, którego przyjście przepowiadało żydowskie Pismo Święte, został aresztowany, skazany jako pospolity przestępca i ukrzyżowany. Trzy dni po Jego śmierci i pogrzebie kobiety, które odwiedziły grób, stwierdziły, że ciało zniknęło. Jego uczniowie głosili, że zmartwychwstał za sprawą Boga i że objawił im się wielokrotnie przed wniebowstąpieniem.
Była to podstawa, dzięki której chrześcijaństwo roz¬szerzyło się na całe Imperium Rzymskie i przez kolejne stulecia wywierało ogromny wpływ.
Zwróćmy w tym kontekście uwagę na parę faktów.

Pogrzeb Jezusa
Ciało Jezusa, zgodnie z żydowskimi zwyczajami pogrzebowymi, zostało owinięte w płótno. Po umieszczeniu ciała w skalnym grobowcu (por. Mt 27,60) jego wejście zamknięto ogromnym głazem (por. Mk 16,4), ważącym mniej więcej dwie tony, który zasunięto przy użyciu specjalnego systemu dźwigni. Przed grobem ustawiono rzymską straż składającą się ze zdyscyplinowanych, wyszkolonych w surowej dyscyplinie żołnierzy. Wejście do grobu było przez dowódcę warty zaplombowane rzymską pieczęcią, znakiem własności potężnego Imperium. W ten sposób zapobiegano aktom wandalizmu. Ten, kto spróbowałby przesunąć głaz, złamałby pieczęć i tym samym naraziłby się na konsekwencje  rzymskiego prawa. Lecz trzeciego dnia grób był jednak pusty.

Pusty grób
Zwolennicy Jezusa mówili, że zmartwychwstał. Relacjonowali, że ukazywał się im przez czterdzieści dni i dał im wiele dowodów, że żyje. (Dz 1,3) Apostoł Paweł powiedział, że Jezusa widziało ponad pięciuset Jego zwolenników, z których większość jeszcze żyła i mogła potwierdzić te słowa (por. l Kor 15,3-8).
Sprawa pustego grobu „była zbyt głośna, żeby można było jej zaprzeczyć”. Zmartwychwstanie „nie obroniłoby się w Jerozolimie przez jeden dzień, nawet przez godzinę, gdyby wszystkie zainteresowane strony nie uznały opustoszenia grobu za fakt". Do tej pory nie odkryto w źródłach literackich, epigraficznych lub archeologicznych nawet strzępka dowodu, który by obalił prawdziwość tego twierdzenia".
Jak można wytłumaczyć fakt, że grób był pusty? Czy kryje się za tym jakaś przyczyna naturalna?
Opierając się na przytłaczającym materiale dowodów historycznych, chrześcijanie wierzą, że Jezus Chrystus cieleśnie zmartwychwstał w czasie i przestrzeni za sprawą nadprzyrodzonej mocy Boga. Trudności z uwierzeniem mogą być duże, lecz problemy związane z trwaniem w niewierze są jeszcze większe.
Znacząca jest sytuacja przy grobie po zmartwychwstaniu. Rzymska pieczęć została złamana, co dla tego, kto to zrobił, oznaczało automatycznie ukrzyżowanie głową do dołu. Głaz odsunięto nie tylko od wejścia, lecz od całego grobowca, jak gdyby ktoś go podniósł i przeniósł dalej. Wartownicy zbiegli. Justynian w swoich Digestach (49.16) zestawia listę osiemnastu wykroczeń, za które wartownicy byli skazywani na śmierć. W ich skład wchodziły między innymi zaśnięcie i opuszczenie stanowiska.

 Nie ten grób?
Istnieje teoria, że kobiety, które zawiadomiły o zaginięciu ciała, przez po¬myłkę poszły do innego grobu. Jeśli tak się stało, uczniowie, którzy poszli to sprawdzić, też musieli pójść do nie¬właściwego grobu. Jeśli jednak wchodziłaby w grę pomyłka, władze żydowskie szybko wydobyłyby ciało z odpowiedniego grobu, likwidując tym samym raz na zawsze wszelkie plotki o zmartwychwstaniu.

 Skradzione ciało?
Inna teoria utrzymuje, że uczniowie wykradli ciało Jezu¬sa, kiedy strażnicy zasnęli (por. Mt 28,11-15). Załamanie i tchórzostwo uczniów są jednak trudnym do zbicia argumentem przeciw ich nagłej odwadze w stawianiu czoła doborowemu oddziałowi rzymskiej straży. Z kolei teoria, jakoby władze żydowskie lub rzymskie prze¬niosły ciało Chrystusa, nie tłumaczy jego zniknięcia w sposób bardziej sensowny niż teoria o kradzieży doko¬nanej przez uczniów. Gdyby władze były w posiadaniu ciała lub wiedziały, gdzie się ono znajduje, dlaczego, gdy uczniowie głosili w Jerozolimie zmartwychwstanie Jezusa, nie wyjaśniły, że ciało zostało celowo zabrane?
Gdyby je miały, ujawniłyby, gdzie złożono ciało. Dlaczego nie wydobyto zwłok i nie przewieziono ich na wozie przez centrum Jerozolimy? Takie działania na pewno doprowadziłyby chrześcijaństwo do zguby.

 „Adres” w historii
Chciałbym jeszcze na koniec, dowodząc, że tylko Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym  zająć się dowodem często pomijanym, choć jednym z najważniejszych: spełnieniem się proroctw w Jego życiu.
Parę zdań z Ewangelii: „I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków [Jezus w drodze do Emaus] wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego" (Łk 24,27). Na innym miejscu Jezus rzekł „To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach" (Łk 24,44). Powiedział też: „Gdybyście jednak uwierzyli Mojżeszowi, to byście i Mnie uwierzyli. O Mnie bowiem on pisał" (J 5,46).
Parę zdań z listów, w których autorzy Nowego Testamentu stale odwoływali się do spełnionych proroctw, aby udowodnić głoszoną prawdę, że Jezus jest Synem Bożym, Zbawicielem, Mesjaszem. „A Bóg w ten sposób spełnił to, co za¬powiedział przez usta wszystkich proroków, że Jego Mesjasz będzie cierpiał" (Dz 3,18). „Paweł według swego zwyczaju wszedł do nich i przez trzy szabaty rozprawiał z nimi. Na podstawie Pisma [tzn. Starego Testamentu] wyjaśniał i nauczał: «Mesjasz musiał cierpieć i zmartwychwstać. Jezus, którego wam głoszę, jest tym Mesjaszem» (Dz 17,2-3). „Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł — zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem" (l Kor 15,3-4).
W Starym Testamencie znajdujemy 60 głównych mesjanicznych proroctw i około 270 wątków, które spełniają się w jednej osobie Jezusa Chrystusa. Gdybyśmy je teraz wszystkie dokładnie przeanalizowali, zobaczylibyśmy jak Bóg określił „adres" w historii, aby odróżnić swojego Syna, Mesjasza, Zbawcę ludzkości od każdej innej osoby żyjącej w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Sprecyzowanie tego „adresu" znajduje się w Starym Testamencie, dokumencie pisanym w ciągu tysiąca lat i zawierającym – jak wspomniałem - ponad 300 na¬wiązań do Jego przyjścia. Warto jeszcze zwrócić uwagę, że wszystkie proroctwa dotyczące Mesjasza powstały co najmniej 400 lat przed Jego narodzeniem.
Wiemy z historii, iż około czterdziestu mężczyzn twierdziło w różnym czasie, że są żydowskimi Mesjaszami. Jednak tylko jeden — Jezus Chrystus - odwołał się do spełnionych proroctw, i tylko On potrafił dowieść swoich praw do tego tytułu.

Przyjrzyjmy się krótko jak Bóg konkretyzował „adres” przyszłego Mesjasza.
Najpierw musimy spojrzeć do pierwszej Księgi Biblii - Księgi Rodzaju. Tutaj czytamy pierwsze mesjanistyczne proroctwo. W całym Piśmie Świętym jest tylko jeden człowiek „potomek niewiasty" (por. Rdz 3,15) — wszyscy inni zrodzeni są, jak mówi Biblia, z nasienia mężczyzny. Ten przyjdzie na świat i zniszczy dzieła Szatana („zmiażdży mu głowę").
W Księdze Rodzaju Bóg dalej konkretyzuje „adres”. Noe miał trzech synów: Sema, Jafeta i Chama. Wszystkie dzisiejsze narody świata mają w nich swój początek Jednak Bóg, zgodnie z wykazem potomków Noego (por. rozdziały 10 i 11 Księgi Rodzaju), skutecznie wyeliminował dwóch z nich z linii mesjańskiej. Mesjasz miał wyjść z rodu Sema. Po roku 2000 przed Chr. Bóg kazał wyjść Abramowi z Charanu. Wobec niego stał się jeszcze bardziej konkretny, dając do zrozumienia, że Mesjasz będzie jednym z jego potomków. Ludy całej ziemi otrzymają błogosławieństwo poprzez Abrama (por. Rdz 12). Abraham [ta¬kie imię otrzymał Abram od Boga na znak przymierza (por. Rdz 17,5)] spłodził dwóch synów, Izmaela i Izaaka [byli to dwaj najstarsi synowie; po śmierci Sary Abraham ożenił się powtórnie i miał jeszcze sześciu synów (por. Rdz 25,1-2)]; wielu potomków Abrahama zostało wyeliminowanych, gdy Bóg wybrał je¬go drugiego syna, Izaaka (por. Rdz 17; 21). Izaak miał dwóch synów, Ezawa i Jakuba; Bóg wybrał linię Jakuba (por. Rdz 28; 35,10-12; Lb 24,17). Jakub miał dwunastu synów, z których powstało dwanaście plemion Izraela. Wtedy Bóg wyróżnił plemię Judy eliminując tym samym pozostałe plemiona izraelskie. A ze wszystkich linii w plemieniu Judy Boski wybór padł na linię Jessego (por. Iz 11,1-5). Można zauważyć, jak zacieśnia się krąg prawdopodobieństwa.
Jesse miał ośmioro dzieci. Bóg wyeliminował siedem spośród ośmiu linii potomstwa Jessego (por. l Sm 16). Dowiadujemy się, że Syn Boży będzie nie tylko potomkiem niewiasty, z linii Sema, rasy żydowskiej, linii Izaaka, linii Jakuba, plemienia Judy, lecz także z domu Dawida (por. 2 Sm 7,12-16; Jr 23,5).
Proroctwo pochodzące z 1012 roku przed Chr. przepowiada (por. Ps 22,17), że Jego ręce i stopy będą przebite (tzn. będzie ukrzyżowany). Opis ten powstał 800 lat przed wprowadzeniem  przez Rzymian kary ukrzyżowania.
Księga Izajasza dodaje, że będzie On zrodzony z dziewicy (por. Iz 7,14): naturalne narodziny będące rezultatem cudownego poczęcia, co leży poza ludzkimi możliwościami planowania i kontroli. Kilka proroctw za¬pisanych w Księdze Izajasza i Księdze Psalmów opisuje sytuację społeczną i reakcję, z jaką Syn Boży się spotka: Jego własny lud, Żydzi, odrzuci Go, a wierzyć w Niego będą poganie (por. Iz 8,14; 49,6; 50,6; 52; 53; 60,3; Ps 22,7-8; 118,22). Będzie miał Swego zwiastuna (por. Iz 40,3; Ml 3,1), głos na pustkowiu, tego, który przygotuje drogę Panu - Jana Chrzciciela.
Z proroctw dowiadujemy się także takich szczegółów: że Mesjasz (1) będzie zdradzony, (2) przez przyjaciela, (3) za trzydzieści sztuk, (4) srebra i że będzie ono (5) rzucone na podłogę, (6) w świątyni i (7) wykorzystane do kupna pola garncarza (por. Ps 41,10; Za 11,12-13; Jr 18,2-6; 19,11; 32,6-15; Mt 27,3-10).
W Księdze Micheasza napisano, że Bóg wyeliminował wszystkie miasta świata wybierając jako miejsce urodzin Mesjasza Betlejem, o populacji nie większej niż tysiąc mieszkańców (por. Mi 5,1).
Następnie poprzez serię proroctw Bóg ustalił następstwo wydarzeń towarzyszących przyjściu Jego Syna. Na przykład Księga Malachiasza i cztery inne fragmenty Starego Testamentu zapowiadają, że w okresie przyjścia Mesjasza będzie istniała jeszcze świątynia w Jerozolimie (por. Ml 3,1; Ps 118,26; Dn 9,26; Za 11,13; Ag 2,7-9). Ma to ogromne znaczenie, gdy zdamy sobie sprawę, że świątynia została zniszczona w 70 roku po Chr. i od tamtej pory nie została odbudowana.
Precyzyjna linia genealogiczna; miejsce, czas i sposób narodzin; reakcje ludzi, zdrada; sposób śmierci. To tylko niewielka część spośród setek szczegółów, które tworzą „adres" identyfikujący Syna Bożego, Mesjasza, Zbawiciela świata.
Ktoś może postawić zarzut, że Jezus z premedytacją starał się spełnić żydowskie proroctwa. Wydaje się on rozsądny do momentu, kiedy zdamy sobie sprawę, że wiele szczegółów dotyczących nadejścia Mesjasza znajdowało się poza ludzką kontrolą. Na przykład miejsce urodzin. Czy wyobrażacie sobie Jezusa w łonie Marii, gdy jadą na osiołku: „Mamo, jeszcze nie tutaj...". Gdy Herod spytał arcykapłanów i uczonych w Piśmie, gdzie ma się urodzić Chrystus, odrzekli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok" (Mt 2,5). Czas przyjścia. Sposób, w jaki się narodził. Zdrada Judasza i cena zdrady. Sposób, w ja¬ki umarł. Reakcje ludzi, wyśmiewanie i opluwanie, gapienie się. Rzucanie kośćmi do gry o Jego ubranie. Nie-podarcie Jego okrycia. Itd. Połowa proroctw leżała poza zasięgiem Jego możliwych do zaplanowania działań. Nie mógł sprawić, że zrodzi się tylko z kobiety, w linii potomków Abrahama itd. Nic dziwnego, że Jezus i Apostołowie odwoływali się do spełnionych proroctw, chcąc udowodnić Jego prawo do tytułu Mesjasza.
Myślę, że w tym momencie możemy wysnuć niezmiernie ważny dla nas wniosek. Tak jak Jezus udowodnił prawdziwość setek proroctw Starego Testamentu opisujących Jego przyjście, tak tylko On jest w stanie spełnić najwspanialsze proroctwa dla tych, którzy Go przyjmą - obietnicę nowego życia: „I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza" (Ez 36,26). „Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto «wszystko» stało się nowe" (2 Kor 5,17).
W kontekście tego co powiedziałem wiara w Jezusa jawi się jako coś jak najbardziej racjonalnego. Dlatego też Paweł Apostoł z takim przekonaniem stwierdził: „Wiem, komu zawierzyłem”. A jeśli ktoś odrzuca rozumowe argumenty, to albo nie chce używać rozumu, albo odrzuca Jezusa ze względu na duchowe i moralne konsekwencje pójścia za Nim. No bo np. trzeba by przestać kłamać, kraść itp. itd.
Zakończę słowami Jana Pawła II, które wypowiedział w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r. na krakowskich błoniach. Byłem tam wtedy jako młody kleryk, ale do dziś pamiętam  - jakby to było wczoraj -  tę ciszę i potem reakcję tłumów, gdy wypowiedział znamienne słowa: „Czy można odrzucić Chrystusa i wszystko to, co On wniósł w dzieje człowieka? Oczywiście, że można. Człowiek jest wolny. Człowiek może powiedzieć Bogu: nie. Człowiek może powiedzieć Chrystusowi: nie. Ale - pytanie zasadnicze: czy wolno? I w imię czego "wolno"? Jaki argument rozumu, jaką wartość woli i serca można przedłożyć sobie samemu i bliźnim, i rodakom, i narodowi, ażeby odrzucić, ażeby powiedzieć "nie" temu, czym wszyscy żyliśmy przez tysiąc lat?! Temu, co stworzyło podstawę naszej tożsamości i zawsze ją stanowiło”.

Cytowany już dzisiaj Carl Lewis powiedział piękne zdanie: „Wierzę w chrześcijaństwo tak, jak w słońce! Nie tylko dlatego, że je widzę, lecz także dzięki temu, że widzę wszystko pozostałe”

ks. prof. Bogdan Biela




 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2017 swpawel.rudasl.wiara.pl :: Joomla! i J!+AL jest Wolnym Oprogramowaniem wydanym na licencji GNU/GPL.