Strona główna arrow ARCHIWUM arrow ZASŁONIĘTE KRZYŻE. DLACZEGO?
Image
Strona główna
-------------
Historia parafii
Adres parafii
Kancelaria parafialna
Wspólnoty parafialne
-------------
Porządek Mszy św.
Ogłoszenia parafialne
Intencje mszalne
Napisz do nas
--------------------------
CHRZEST
MAŁŻEŃSTWO
POGRZEB
-------------
Czytelnia
-------------
-------------
Rada Duszpasterska
ARCHIWUM
DLA NARZECZONAYCH - 2017


 


CZYTAJ BIBLIĘ
 
WIRTUALNY SPACER



WIRTUALNY SPACER
 
ZASŁONIĘTE KRZYŻE. DLACZEGO? Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Dlaczego zasłaniamy krzyże w piątą niedzielę Wielkiego Postu?

W średniowieczu pobożność chrześcijańska nie pozwalała wieszać na krzyżu postaci Chrystusa umęczonego. Nie pasowało to do wyobrażenia Chrystusa jako Zbawiciela i Króla Wszechświata. Owszem adorowano krzyż, ale wieszano na nim postać Chrystusa jako króla. Często miał On rękę uniesioną ku górze, która pokazywała nam cel naszego życia, czyli niebo. Był to Chrystus Zwycięzca, Władca nieba i ziemi. Nawet jeżeli Jego ręce były przybite do krzyża, to nie było w postaci Chrystusa widać żadnych oznak męki. Jedna i druga postać była ubrana w szaty królewskie, bardzo bogato ozdobione i obszyte złotem. Taki Chrystus na głowie miał koronę nie cierniową, ale złotą królewską a czasami i berło. Na obrazach z tamtych wieków, które spotkać można w starych kilkusetletnich kościołach, można takie krzyże jeszcze zobaczyć.

Ponieważ dwa ostatnie tygodnie Wielkiego Postu są już bezpośrednio ukierunkowane na rozważanie Męki Chrystusa, dlatego aby uwaga modlących się nie rozpraszała i aby skupić się na dziele naszego odkupienia, takie krzyże zasłaniano. Zasłonę zdejmowano dopiero w czasie liturgii wielkanocnej, aby przypomnieć wierzącym; oto Chrystus, który jeszcze wczoraj leżał w grobie, a dzisiaj po zmartwychwstaniu jest już zwycięzcą i królem.

Chociaż dzisiaj na krzyżach wisi postać Chrystusa umęczonego, w koronie cierniowej i przybitego do krzyża, a nie króla i liturgicznie rzecz ujmując nie ma potrzeby zasłaniania krzyży, to jednak tradycja przetrwała i w dalszym ciągu krzyż zasłaniamy.

Znaczenie zasłaniania krzyży dobrze wyjaśnia arcybiskup Nowowiejski: „zasłona ta była symbolem żalu i pokuty, jakim grzesznik oddać się powinien, aby mu wolno było znowu podnieść oczy na majestat Boski, którego oblicze nieprawościami swymi niejako sobie przysłonił; wyobraża także poniżenie Chrystusa, zakrywające chwałę Jego bóstwa i czyniące Go Żydom zgorszeniem a poganom głupstwem, aby w zmartwychwstaniu na kształt zasłony przedartej, objawiły ukrytą za nimi jasność i moc Boga Wcielonego”.


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2017 swpawel.rudasl.wiara.pl :: Joomla! i J!+AL jest Wolnym Oprogramowaniem wydanym na licencji GNU/GPL.