Strona główna arrow ARCHIWUM arrow ST. PAULUS X, XI
Image
Strona główna
-------------
Historia parafii
Adres parafii
Kancelaria parafialna
Wspólnoty parafialne
-------------
Porządek Mszy św.
Ogłoszenia parafialne
Intencje mszalne
Napisz do nas
--------------------------
CHRZEST
MAŁŻEŃSTWO
POGRZEB
-------------
Czytelnia
-------------
-------------
Rada Duszpasterska
ARCHIWUM
PLAN KOLĘDY 2017/18
DLA NARZECZONAYCH - 2017


 


CZYTAJ BIBLIĘ
 
WIRTUALNY SPACER



WIRTUALNY SPACER
 
ST. PAULUS X, XI Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu

SŁOWO ŻYCIA 

XXXIV Niedziela Zwykła Uroczystość Chrystusa Króla 27 listopada 2013

Ewangelia: Łk 23, 35-43 Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa

Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest Król żydowski. Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. I dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.

Rozważanie

Święty Łukasz w scenie ukrzyżowania Jezusa wskazuje na trzy grupy ludzi. Triumfujący, i wyszydzający Jezusa członkowie Wysokiej Rady, faryzeusze. Następnie milczący tłum, który stoi pod krzyżem i patrzy zalękniony i niezdecydowany. Wydaje się, że te wydarzenia go przerastają. Wreszcie mamy dobrego łotra, który jako jedyny w tej scenie uwierzył w Jezusa, który odkrył w Jego cierpieniu i obliczu Boga. Dobry Łotr to człowiek, który w stosunkowo krótkim czasie na nowo odbudował swoje życie i relacje życiowe; z przemocy i krzywd zadawanych innym (i sobie) przeszedł do przyjaźni, wierności, przejrzystości, zaufania, miłości. Ten człowiek w doskonały sposób zrozumiał Ewangelię; pojął, że w Ukrzyżowanym Jezusie objawia się potęga Boga w sposób odmienny od jego wyobrażeń i życia. Na tak głębokie nawrócenie, Jezus miał tylko jedną odpowiedź: Zaprawdę, powiadam ci, dziś ze Mną będziesz w Raju. Nawrócony, umierający na krzyżu przestępca jest pierwszym zbawionym przez Jezusa. Wobec krzyża można otworzyć się na miłosierdzie Boże, stając  w pokorze i bojaźni (jak dobry łotr). Można również odrzucić i przekląć krzyż i Jezusa (jak drugi złoczyńca). Gdzie ja odnajdę się w tej scenie? Kim dla mnie jest Jezus Król? 

Pierwsza Niedziela Adwentu 1 grudnia 2013

Ewangelia: Mt 24, 37-44 Potrzeba czujności w oczekiwaniu na przyjście Chrystusa

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

Rozważanie

Co jakiś czas pojawiają się daty końca świata. Gdy dzień ten przechodzi do historii, a świat kręci się dalej, następuje pauza w tym temacie. W istocie jednak nikt nie wie, kiedy będzie koniec świata i jak to wszystko się stanie. Jezus nie mówił o takim wydarzeniu, a jeżeli, to wskazywał na dzień przyjścia Pana bez uwzględnienia czasu. Stąd zalecenie i wezwanie do czuwania i gotowości na to spotkanie. Czuwanie wymaga wytrwałości. W przeciwnym razie Jezus zaskoczy nas, jak złodziej: To mówi ten, co ma Siedem Duchów Boga i siedem gwiazd: Jeśli wiec czuwać nie będziesz, przyjdę jak złodziej, i nie poznasz, o której godzinie przyjdę do ciebie (por. Ap 3, 1-3). Jezus zmartwychwstały jest w stanie pokonać w człowieku i we wspólnocie każdą barierę. Może jak złodziej, mimo zamkniętych drzwi serca i umysłu, wejść do każdego człowieka i usunąć wszystkie bariery

i przeszkody, ożywić go swoim Duchem, natchnąć nową gorliwością i napełnić swoją miłością. 

Druga Niedziela Adwentu 8 grudnia 2013

Ewangelia: Mt 3, 1-12 Głos wołającego na pustyni

W owym czasie wystąpił Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa: Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie. Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego. Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem była szarańcza i miód leśny. Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordanie, wyznając przy tym swe grzechy. A gdy widział, że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam, że   z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichrza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym.

Rozważanie

          Jan Chrzciciel utożsamił się całkowicie z życiem i misją Jezusa. Ewangelista Mateusz odnosi do niego słowa Izajasza, nazywając go głosem wołającego na pustyni (por. Iz 40, 3nn). Jest to głos inny, szczególny, niezwykły, bo wzywa do prostowania ścieżek Panu. I jest to głos skuteczny. Do Jana przychodziły tłumy ludzi, prosząc o chrzest i pytając: cóż mamy czynić? (Łk 3, 10). Jesteśmy nieustannie bombardowani przez głosy świata: reklamy, zysku, sukcesu, sprytu, kalkulacji, komfortu, przyjemności, politycznych haseł Aby nie zagubić się w ich bełkocie, musimy jak Jan, odsunąć się na pustynię. A wyjść na pustynię, oznacza oderwać się od codziennej rzeczywistości, zabiegania, niepokoju, nabrać dystansu do codziennych zmartwień, lęków Aby móc dawać dobro duchowe innym trzeba być samemu napełnionym Bogiem, a nie jest to możliwe bez ciszy, modlitwy, kontemplacji Boga w samotności.   Pustynia w Adwencie jest potrzebna, aby uczyć się żyć i mówić innym głosem; głosem Ewangelii, miłosierdzia i miłości. Jest potrzebna, aby wydać owoce godne nawrócenia; czyli zmienić myślenie, mentalność, przede wszystkim nawrócić myśli, czyli uwolnić je od rozproszenia, od nadmiernej troski o siebie i o własne interesy, a skierować ku Bogu. Jakich głosów słucham w codzienności? Jakim głosem jestem ja? Jakie miejsce w tym Adwencie będzie moją pustynią? Co w moim myśleniu wymaga zmiany? Jaki jest owoc mojego nawrócenia? Czego jeszcze nie akceptuję w moim życiu? A czego nie doceniam?  

Trzecia Niedziela Adwentu 15 grudnia 2013

Ewangelia: Mt 11, 2-11 Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść?

Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, któryma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? Jezus im odpowiedział: Idźcie     i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi. Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on.

Rozważanie

          Uwięziony Jan Chrzciciel przeżywa wewnętrzny dylemat, który wypływa z tego, co słyszy o czynach Jezusa. Choć to on przygotował Jezusowi drogę i on Go ogłosił jako Baranka Bożego, teraz ma wątpliwości, być może dlatego, że wieści o czynach Jezusa nie pasują do tego, co jego zdaniem Mesjasz powinien czynić. Chcąc rozwiązać swój wewnętrzny problem posyła swoich uczniów, którzy nie stali się jeszcze uczniami Jezusa, by Mu zadali to zasadnicze pytanie: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?.  Widzimy, że nawet tak wielka postać, o której nieco dalej Jezus powie, że między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela, może mieć duchowe rozterki związane z osobą Jezusa nie pasującą do jej wcześniejszych koncepcji. Zapytajmy więc siebie, czy i my nie mamy jakiejś utartej koncepcji Jezusa i Jego przyjścia ostatecznego czy też Jego codziennego przychodzenia w trakcie naszej modlitwy? A może mamy tylko wiedzę o Jezusie pochodzącą od innych, jak Jan w więzieniu, i brak nam bezpośredniego doświadczenia Jego bliskości? Nas przecież nie ogranicza więzienie, możemy pójść do Jezusa osobiście, zamiast posyłać do Niego innych, czy jednak  z tego korzystamy?  

Czwarta Niedziela Adwentu 22 grudnia 2013

Ewangelia: Mt 1, 18-24 Jezus urodzi się z Maryi zaślubionej Józefowi, potomkowi Dawida

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów. A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.

Rozważanie

 Na pewno nie ma żadnej przesady w traktowaniu Józefa jako wyjątkowo świętego człowieka. Józef, który znajdował się w sytuacji pełnej niejasności, musiał być bardzo mocno zjednoczony z Bogiem, skoro z taką łatwością uwierzył, że dziecko poczęte w łonie Maryi nie jest dzieckiem żadnego mężczyzny, ale poczęło się z Ducha Świętego. W dodatku ten anioł przyśnił się Józefowi (podczas gdy Maryi ukazał się na jawie). Jakże łatwo wierzył Józef w niezwykłe działanie Boga w świecie, w Jego obecność! Można odnieść wrażenie, że Józef tak samo łatwo uwierzył aniołowi mówiącemu do niego we śnie, jak my wierzymy swojemu wiernemu przyjacielowi, że na przykład jutro nas odwiedzi, skoro tak zapowiada. Dobrze byłoby mieć wiarę Józefa. Wówczas Bóg w naszym życiu mógłby dokonać dużo więcej, niż dotąd.  W Ewangelii czytamy także o tym, że Józef nie chciał narazić Maryi na zniesławienie, a my często tak łatwo wyciągamy brudy z czyjegoś życia i opowiadamy o nich innym, obmawiamy drugiego człowieka, mało tego przypisujemy mu także czyny, których nigdy nawet nie popełnił, oczerniamy go. Święty Józef tak nie postępował. Choć znalazł się w takiej sytuacji, w której mógłby ogłosić wszystkim, że dziecko, którego spodziewa się Maryja, nie jest jego i tym sposobem narazić Ją na zniesławienie, nie zrobił tego. Dlaczego? Bo był człowiekiem prawym. Chciejmy i my być takimi prawymi ludźmi jak święty Józef.

oprac. M. Borowska



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2017 swpawel.rudasl.wiara.pl :: Joomla! i J!+AL jest Wolnym Oprogramowaniem wydanym na licencji GNU/GPL.